Najbardziej „medialną” zmianą, jaką proponują twórcy Konstytucji biznesu jest tzw. ulga na start. Polega ona na założeniu, że „młody” przedsiębiorca przez pierwsze 6 miesięcy swojej działalności gospodarczej nie będzie musiał płacić składek na ubezpieczenie społeczne. Następne 2 lata – składki będzie mógł opłacać na preferencyjnych warunkach (tak jak w aktualnym stanie prawnym) – tzw. „mały ZUS”.

Na czym polega ulga na start?

Warto przyjrzeć się art. 18 ust. 1 ustawy – Prawo przedsiębiorców, który ustanawia warunki do zastosowania ulgi na start:

Przedsiębiorca będący osobą fizyczną, który podejmuje działalność gospodarczą po raz pierwszy albo podejmuje ją ponownie po upływie co najmniej 60 miesięcy od dnia jej ostatniego zawieszenia lub zakończenia i nie wykonuje jej na rzecz byłego pracodawcy, na rzecz którego przed dniem rozpoczęcia działalności gospodarczej w bieżącym lub w poprzednim roku kalendarzowym wykonywał w ramach stosunku pracy lub spółdzielczego stosunku pracy czynności wchodzące w zakres wykonywanej działalności gospodarczej, nie podlega obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym przez okres 6 miesięcy od dnia podjęcia działalności gospodarczej.

Warunki, jakie musi spełnić przedsiębiorca, są następujące:

  1. osoba fizyczna,
  2. podjęła działalność po raz pierwszy lub ponownie – ale minęło 60 miesięcy od jej zawieszenia lub zakończenia;
  3. nie świadczy działalności na rzecz pracodawcy, na rzecz którego wykonywał w ramach stosunku pracy czynności wchodzące w zakres działalności.

Przykład nr 1

Pielęgniarka X świadczyła pracę w oparciu o umowę o pracę w szpitalu Y do końca 2018. Od 1.01.2019 r. będzie wykonywała swoje obowiązki zawodowe jako przedsiębiorca w ramach zawartego w grudniu 2018 r. kontraktu na rzecz tego samego szpitala Y. Jest to jej pierwsza w życiu działalność gospodarcza. Z uwagi jednak na to, że świadczy pracę na rzecz byłego pracodawcy, pani X nie może skorzystać z ulgi na start. 

Przykład nr 2

Mechanik A ma świadczyć pracę w oparciu o umowę o pracę w warsztacie samochodowym B do końca lipca 2018 r. Jest byłym przedsiębiorcą – prowadził własną działalność gospodarczą od stycznia do grudnia 2012 r. Od sierpnia 2018 r. pan A zakłada ponownie działalność gospodarczą i będzie wykonywał te same czynności, ale na rzecz innego pracodawcy (warsztatu C). Z uwagi na upływ 60 miesięcy od dnia zakończenia poprzedniej działalności, pan A może skorzystać z ulgi na start. 

Czy trzeba korzystać z ulgi na start?

Ulga na start jest naszym uprawnieniem, z którego jedynie możemy, ale nie musimy korzystać. Przedsiębiorca może z niego zrezygnować, przez dokonanie zgłoszenia do ubezpieczeń społecznych. Może wówczas i tak skorzystać z preferencyjnego, tzw. „małego” ZUSu przez okres 2 lat.

Jednakże nie można ukrywać, że z całą pewnością ulga na start ułatwi przedsiębiorcom rozkręcenie działalności. Koszty jej prowadzenia są duże, a jeśli się powiedzie, zawsze (i w każdej chwili) możemy zadeklarować opłacanie składek w wyższej wysokości.

Jeśli zainteresował Cię ten wpis i chcesz wiedzieć więcej o ubezpieczeniach społecznych, zajrzyj na bloga Prawo dla pracodawcy.

 

————————

Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Sprawdź tutaj:

Jakie ułatwienia dla przedsiębiorców będą obowiązywać od 30.04.2018? Q&A

 

I wszystko już jasne. Na 57. posiedzeniu Sejmu w dniu 26 stycznia 2018 r. uchwalono wszystkie ustawy wchodzące w skład tzw. Konstytucji biznesu. Są to zatem następujące ustawy z dnia 26 stycznia 2018 r.:

Pisząc zatem o tych ustawach przez najbliższe lata posługiwać będziemy się datą 26.01.2018 r.

Obecnie ustawy zostały skierowane do Senatu, ale nie przywiduję jakichś zmian w ich treści. Planowany zatem termin wejścia w życie – 1 marca 2018 r. – jest całkiem realny.

Co ciekawe, na tym samym posiedzeniu uchwalono również bardzo ważną ustawę zmieniającą przepisu o Krajowym Rejestrze Sądowym. Z tymi zmianami też warto się zapoznać.

http://zakonczeniedzialalnosci.pl/2018/01/29/ustawa-nowelizujaca-ustawe-o-krs-sie-zmieni-dlaczego/

Fotografia wpisu: Kancelaria Sejmu/Krzysztof Białoskórski

Aktualizacja: wszystkie informacje dotyczące obowiązków pracodawców w okresie zawieszenia działalności znajdziesz na blogu r. pr. Agaty Kicińskiej – https://prawodlapracodawcy.pl/

Ustawa o Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej i Punkcie Informacji dla Przedsiębiorcy (nazywana w skrócie: ustawa o CEIDGPIP) sprawia, że zawieszenie działalności staje się prostsze. A często jest tak, że choć takiej „przerwy” przedsiębiorcy potrzebują, chcą odpocząć lub po prostu popracować na etacie czy rozkręcić inny biznes, to boją się zawiesić działalność ze względu na formalności. Z Konstytucją biznesu zawieszenie działalności będzie łatwiejsze.

Zawieszenie działalności w obecnym stanie prawnym…

…oczywiście też jest możliwe. Zgodnie z art. 14a ust. 1 u.s.d.g.:

Przedsiębiorca niezatrudniający pracowników może zawiesić wykonywanie działalności gospodarczej na okres od 30 dni do 24 miesięcy, z zastrzeżeniem ust. 1a.

Nie zmieniło się tak wiele, więc, żeby nie omawiać identycznych regulacji, odsyłam do wpisu na blogu „Zakończenie działalności” :

http://zakonczeniedzialalnosci.pl/2016/06/06/zawieszenie-dzialalnosci-gospodarczej/

Brak terminu w ustawie o CEIDGPIP

Z nowej ustawy o CEIDGPIP usunięto zapisy dotyczące terminów. W art. 23 ust. 1 Prawa przedsiębiorców jasno jednak wskazuje się, że minimalny termin, na jaki można zawiesić działalność to wciąż 30 dni. Brak jednak dotychczasowego (24-miesięcznego) terminu maksymalnego.

Niestety, z tego udogodnienia skorzystają tylko osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą. Podmioty wpisane do Krajowego Rejestru Sądowego wciąż zawiesić działalność mogą na czas od 30 dni do 24 miesięcy (art. 23 ust. 2 Prawa przedsiębiorców).

To, co będzie zmianą i ogromnym uproszczeniem, to wprowadzenie zasady automatycznego wznowienia działalności po upływie wskazanego przez przedsiębiorcę okresu zawieszenia. Oczywiście można zawiesić działalność bez określania tego termin (i wówczas wznowiona zostanie na nasz wniosek), ale jeśli chcemy uprościć sobie życie, to obecne regulacje właśnie to czynią.

A gdyby przypadkiem przedsiębiorca zapomniał, jaki termin wznowienia wskazał, a doszłoby do niego?

Spokojnie. Przed upływem terminu dostanie przypominającego SMS albo e-maila z urzędu.

A wszystkie nowe zasady dotyczące zawieszania działalności znajdziesz tutaj:

Zawieszenie działalności gospodarczej – nowe zasady

Przedsiębiorca sprawę w urzędzie załatwi przez zwykły email

Proste? Przynajmniej tak się wydaje. Jak będzie w praktyce – czas pokaże.

Uczciwość kojarzy mi się w szczególności z zasadami fair play, stosowanymi w sporcie. Ale tak naprawdę fair powinniśmy zachowywać się zawsze. Także w Konstytucji biznesu przyjęto założenie, że wszyscy przedsiębiorcy działają zgodnie z zasadami fair play dopóty, dopóki nie udowodni się im czegoś przeciwnego.

Zasady ogólne w Prawie przedsiębiorców

Prawie przedsiębiorców, w szczególności w rozdziale 1 wprowadza się podstawowe zasady wiążące przedsiębiorców i organy władzy publicznej w ich relacjach z przedsiębiorcami (art. 2 i art. 8–15 ustawy). Są to między innymi:

  • zasada wolności działalności gospodarczej (art. 2 ustawy);
  • zasada „co nie jest prawem zabronione, jest dozwolone” (art. 8 ustawy);
  • zasada rozstrzygania wątpliwości faktycznych na korzyść przedsiębiorcy (art. 10 ust. 2 ustawy);
  • zasada odpowiedzialności urzędników za naruszenie prawa (art. 13 ustawy);
  • zasada udzielania informacji (art. 15 ustawy)

Powiedzmy sobie szczerze – Ameryki nie odkryli. Zasady relacji organ-przedsiębiorca wynikają z obecnie obowiązujących przepisów prawa – przede wszystkim z Konstytucji, ale także np. z Kodeksu postępowania administracyjnego. Kwestie odpowiedzialności urzędników za naruszenie prawa regulują zaś przepisy Kodeksu cywilnego i ustaw szczególnych.

Natomiast to, co dobre dla przedsiębiorcy, to regulacja tych zasad wprost w Prawie przedsiębiorcy. Do tej pory np. zasada przyjaznej interpretacji przepisów była jedynie wyprowadzana z Konstytucji (z art. 2) przez orzecznictwo, co sprawiało, że niekiedy jej stosowanie nie było oczywiste dla organów.

Zasada domniemania uczciwości przedsiębiorcy

Zgodnie z treścią art. 10 ust. 1 Prawa przedsiębiorców:

Organ kieruje się w swoich działaniach zasadą zaufania do przedsiębiorcy, zakładając, że działa on zgodnie z prawem, uczciwie oraz z poszanowaniem dobrych obyczajów.

Organ ma działać w dobrej wierze – ma ufać przedsiębiorcy, że ten zachowuje się etycznie, szanuje moralność publiczną i jest uczciwy. Wszelkie odstępstwa od zasady domniemania uczciwości stanowią wymagający przekonującego udowodnienia wyjątek.

Takie założenie, że przedsiębiorca postępuje w sposób nieuczciwy częstokroć pojawia się podczas kontroli np. skarbowej czy z zakresu prawa pracy. Organ i w tym przypadku w pierwszej kolejności ma zakładać, że przedsiębiorca ma nieposzlakowaną opinię, a dopiero jeśli w toku kontroli coś faktycznie wydarzy, może odstąpić od stosowania tej zasady.

Czy uczciwość przedsiębiorców (lub jej brak) to problem?

Szczerze mówiąc, nie zdarzyło mi się w swojej praktyce zaobserwować, że jakiś organ podejrzewał przedsiębiorcę o bezprawność czy nieuczciwość tylko z powodu posiadania statusu podmiotu prowadzącego działalność gospodarczą. Ale być może wynika to z faktu, że trafiam na dobrych i uczciwych przedsiębiorców (i ufnych oraz wierzących urzędników). Jak wskazują autorzy uzasadnienia do projektu Prawo przedsiębiorców:

Takie podejście organów władzy publicznej zapewnia budowanie relacji między administracją a przedsiębiorcami opartych na zaufaniu i partnerskim wspieraniu rozwoju przedsiębiorczości.

Ta zasada, jak i pozostałe wyżej wymienione, wpisuje się w aktualne tendencji rozwoju administracji publicznej, która z jednej strony powoli przestaje myśleć „petent”, a zaczyna – „klient„, jak również odchodzi od form władczych na rzecz form działania o charakterze dwu- i wielostronnym (umów itp.)

Załatwianie spraw przez email? Konstytucja biznesu wprowadza rozwiązania na miarę XXI wieku. Sprawę w administracji będzie można bowiem załatwić również przez telefon czy email. Obecnie to w zasadzie nie było możliwe.

Reguła ogólna jest bowiem taka (art. 14 § 1 kpa), że sprawy załatwia się w formie pisemnej lub w formie dokumentu elektronicznego. Dlatego administracja teoretycznie „cisnęła” obywateli o ePUAP (chociaż sama ma problem z jego stosowaniem), ale potem i tak go nie używała.

W obecnym stanie prawnym wyjątkowo, gdy przemawia za tym interes strony (a przepis nie zabrania) sprawę można załatwić ustnie. Oczywiście z takiej ustnej czynności powinien być sporządzony protokół.

Ustawa wprowadzająca Konstytucję biznesu zmienia w tym zakresie art. 14 § 2 kpa i nadaje mu brzmienie:

Sprawy mogą być załatwiane ustnie, telefonicznie, za pomocą środków komunikacji elektronicznej w rozumieniu art. 2 pkt 5 ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. z 2017 r. poz. 1219 i …) lub za pomocą innych środków łączności, gdy przemawia za tym interes strony, a przepis prawny nie stoi temu na przeszkodzie. Treść oraz istotne motywy takiego załatwienia powinny być utrwalone w aktach w formie protokołu lub podpisanej przez stronę adnotacji.

To bardzo ważny przepis, który wprowadza nowe sposoby załatwiania spraw. A tu nie chodzi tylko o decyzje (akurat lepiej, żeby one były pisemne), ale o całość relacji z urzędami.

Po zmianie możliwe będzie zatem załatwianie spraw telefonicznie lub za pomocą innych środków łączności (fax). Nowością są także „środki komunikacji elektronicznej w rozumieniu art. 2 pkt 5 ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz. U. z 2017 r. poz. 1219 i …)”. Pod tym pojęciem kryje się kolejna definicja ze wskazanej ustawy:

środki komunikacji elektronicznej – rozwiązania techniczne, w tym urządzenia teleinformatyczne i współpracujące z nimi narzędzia programowe, umożliwiające indywidualne porozumiewanie się na odległość przy wykorzystaniu transmisji danych między systemami teleinformatycznymi, a w szczególności pocztę elektroniczną.

Do kategorii tej należy zatem email (wymieniony wyraźnie w ustawie) oraz np. SMS. Załatwianie spraw przez email może stać się faktem.

Czy to zadziała? Mam nadzieję, że kiedyś tak. Obecnie bowiem posługiwanie się środkami komunikacji elektronicznej w urzędach sprowadza się do telefonów…

To ciekawa zmiana wynikająca z Konstytucji biznesu, na której skorzystają także obywatele (przepis nie ogranicza się tylko do przedsiębiorców). Inna sprawa to kiedy skorzystają, czyli kiedy nowe przepisy „przyjmą się” w urzędach. Obawiam się, że dopiero za kilka ładnych lat… Ale z niecierpliwością czekam na praktyczne rozwiązania jak będzie wyglądać załatwianie spraw przez email.

1 29 30 31 32 33 34 Strona 31 z 34