Działalność regulowana istniała i istnieć będzie

W jednym z “poradników” dotyczących Konstytucji biznesu, stworzonym przed podmiot prywatny, wyczytałam o niby-nowince, która pojawiła się w ustawie – Prawo przedsiębiorców. Autorzy wskazali, że taką nowością jest działalność regulowana.

Dementuję plotki! To nie jest żadna nowinka! Działalność regulowana istniała i istnieć będzie. Przy okazji jednak warto pochylić się nad regulacjami dotyczącymi działalności regulowanej w Konstytucji biznesu.

Wpis do rejestru działalności regulowanej to jedna z trzech – obok koncesji i zezwolenia – form reglamentacji działalności gospodarczej, czyli sposobu na ograniczenie wolności działalności gospodarczej. Jednocześnie jest to forma “najłagodniejsza” – uzyskanie zezwolenia czy koncesji wymaga ze strony przedsiębiorcy o wiele większego zaangażowania i wysiłków. Trzeba uważać – jeśli działalność gospodarcza, którą chcemy prowadzić, podlega reglamentacji, nie może ona być działalnością nieewidencjonowaną.

Zgodnie z art. 43 ust. 1 ustawy – Prawo przedsiębiorców,

jeżeli odrębne przepisy stanowią, że dany rodzaj działalności jest działalnością regulowaną, przedsiębiorca może wykonywać tę działalność, jeśli spełnia warunki określone tymi przepisami i po uzyskaniu wpisu do właściwego rejestru działalności regulowanej.

Bez zmian więc pozostaje kwestia dotycząca uregulowania wszystkich rodzajów działalności regulowanej w odrębnych przepisach. Takim przykładem działalności regulowanej jest działalność kantorowa, uregulowana w ustawie – Prawo dewizowe (napisaliśmy kiedyś z kolegą na ten temat artykuł – dostępny on-line s. 143-153).

Wykonywanie działalności regulowanej poprzedzone jest spełnieniem określonych w danych ustawach warunkach (różnych – w zależności od tego, jakiej działalności dotyczą). Na etapie składania wniosku przedsiębiorca musi jednak tylko oświadczyć, że je spełnia. Do weryfikacji dochodzi dopiero w toku prowadzenia działalności regulowanej, podczas kontroli organu prowadzącego rejestr działalności regulowanej. Organ taki może skontrolować przede wszystkim zgodność wykonywania danej działalności z wpisem do rejestru czy przestrzeganie warunków jej wykonywania.

W kontekście rejestrów działalności regulowanych ważna jest ich jawność (choć to także nic nowego). Dane z rejestrów dotyczące firmy przedsiębiorcy oraz jego NIP są udostępniane w sieci teleinformatycznej.

 

Jak wystawić fakturę VAT prowadząc działalność nieewidencjonowaną?

Konstytucja biznesu nie zaczęła jeszcze dobrze funkcjonować, a już pojawiają się pierwsze wątpliwości w zakresie stosowania jej przepisów. Napisała do nas czytelniczka z następującym pytaniem:

Mam pytanie dotyczące działalności nieewidencjonowanej. Co w przypadku, gdy będzie trzeba wystawić fakturę? Obecnie osoba niemająca zarejestrowanej działalności gospodarczej nie może tego zrobić, czy zatem państwo przewiduje zmiany w tym zakresie?

Co to jest działalność nieewidencjonowana przeczytaj w naszym innym wpisie:

Działalność nieewidencjonowana w Prawie przedsiębiorców

A co do pytania – odpowiedź to niespodzianka, mam nadzieję, nie tylko dla naszej czytelniczki.

Nie ma żadnych przeciwwskazań,
aby osoba prowadząca działalność nieewidencjonowaną wystawiła fakturę VAT.

Dlaczego? 

Bo ustawa o podatków od towarów i usług posługuje się własną definicją działalności gospodarczej. Zgodnie z art. 15 ust. 2 ustawy o VAT,

działalność gospodarcza obejmuje wszelką działalność producentów, handlowców lub usługodawców, w tym podmiotów pozyskujących zasoby naturalne oraz rolników, a także działalność osób wykonujących wolne zawody. Działalność gospodarcza obejmuje w szczególności czynności polegające na wykorzystywaniu towarów lub wartości niematerialnych i prawnych w sposób ciągły dla celów zarobkowych.

Oznacza powyższe, że osoby fizyczne, prowadzące “działalność gospodarczą”, o której mowa w art. 15 ust. 2 ustawy o VAT, to także osoby prowadzące działalność nieewidencjonowaną. Osoba prowadząca działalność nieewidencjonowaną będzie uznawana za podatnika, o ile spełniać będzie warunki określone tą ustawą. W związku z tym, taka osoba wystawi fakturę VAT.

Zgodnie z art. 113 ustawy o VAT, osoba taka będzie objęta zwolnieniem z VAT (z uwagi na kwotę sprzedaży nieprzekraczającą 200 tys. zł – zwolnienie podmiotowe). Nie musi przy tym rejestrować się w Urzędzie Skarbowym za pomocą VAT-R czy też w jakikolwiek inny sposób.

Zgodnie z § 3 pkt 1 i 3 rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 3 grudnia 2013 r. w sprawie wystawiania faktur, faktura osoby prowadzącej działalność nieewidencjonowaną powinna zawierać:

  1. datę wystawienia,
  2. numer kolejny,
  3. imiona i nazwiska lub nazwy podatnika i nabywcy towarów lub usług oraz ich adresy,
  4. nazwę (rodzaj) towaru lub usługi,
  5. miarę i ilość (liczbę) dostarczonych towarów lub zakres wykonanych usług,
  6. cenę jednostkową towaru lub usługi,
  7. kwotę należności ogółem.

Na mocy art. 109 ust. 1 ustawy o VAT osoba prowadząca działalność nieewidencjonowaną będzie zobowiązana prowadzić uproszczoną ewidencję sprzedaży za dany dzień, co ma gwarantować legalność przychodów. Umożliwi to nadzór organów państwowych nad działalnością nieewidencjonowaną.

Przechowywanie akt osobowych – zmiana przepisów

Przechowywanie akt osobowych (tych papierowych) byłych pracowników przysparza często wiele problemów. Dokumenty te trzeba bowiem trzymać aż 50 lat (wkrótce to się zmieni), co jakiś czas trzeba byłym pracownikom jakieś kopie wydawać. No i zajmują miejsce.

Ale nie ulega wątpliwości, że to są ważne dokumenty. Na szczęście pracodawcy nie muszą ich przechowywać samodzielnie, mogą zlecić to zadanie specjalnej firmie. Piszę „specjalnej” bo to nie może być pierwsza lepsza firma „z ulicy”. Jest to bowiem działalność regulowana i może być wykonywana tylko po wpisie do rejestru prowadzonego przez marszałka województwa. I właśnie kwestie wpisu do rejestru marszałka zostały przez Konstytucję biznesu zmodyfikowane.

Postępowanie w tej sprawie reguluje ustawa o narodowym zasobie archiwalnym i archiwach. Mówi ona o wniosku, jego treści, wpisie do rejestry, zaświadczeniach, etc. Ale okazuje się, że takie postępowania trwają czasami bardzo długo. Ustawodawca uznał, że za długo. I dlatego ustawa przepisy wprowadzające Konstytucję biznesu dodaje do ustawy archiwalnej art. 51 ca:

  1. Marszałek województwa jest obowiązany dokonać wpisu przedsiębiorcy do rejestru w terminie 7 dni od dnia wpływu wniosku o wpis wraz z oświadczeniem, o którym mowa w art. 51c ust. 2.

  2. Jeżeli marszałek województwa nie dokona wpisu w terminie, o którym mowa w ust. 1, a od dnia wpływu wniosku upłynęło 14 dni, przedsiębiorca może rozpocząć działalność. Nie dotyczy to przypadku, gdy marszałek województwa wezwał przedsiębiorcę do uzupełnienia wniosku o wpis nie później niż przed upływem 7 dni od dnia jego otrzymania. W takiej sytuacji termin, o którym mowa w zdaniu pierwszym, biegnie odpowiednio od dnia wpływu uzupełnienia wniosku o wpis.

A zatem przyjęta została fikcja, że wniosek jest rozpoznany i wpis do rejestru został „jakby dokonany”. Nie trzeba będzie czekać na wpis kilka tygodni, tylko od razu (czy prawie od razu) rozpocząć działalność. Oczywiście, marszałek może wzywać później do uzupełnienia braków, ale firma będzie już działać.

Wg mnie to mogłoby być dobre rozwiązanie, ale chyba zostało niezbyt fortunnie zaprojektowane. Dlaczego?

Otóż każdy pracodawca, który będzie chciał zawrzeć umowę o przechowanie akt osobowych, zażąda od takiej firmy zaświadczenia o wpisie do rejestru marszałka. Tymczasem zaświadczenia nie otrzyma ten, kto rozpoczął działalność z powodu bezczynności organu (czyli na podstawie nowego art. 51ca), bo wpisany do rejestru jeszcze nie będzie.

W praktyce zatem i tak każdy będzie czekał na wpis. Czyli niewiele się zmieni. Przechowywanie akt osobowych wcale nie stanie się łatwiejszym biznesem.

O temacie przechowywania akt osobowych pisała też Agata Kicińska

Prowadzenie elektronicznych akt osobowych przesunięte o rok

Termin na zmianę danych przedsiębiorcy w CEIDG

W ustawie z dnia 26 stycznia 2018 r. o Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej i Punkcie Informacji dla Przedsiębiorcy ustawodawca zdecydował się wprowadzić rozróżnienie danych przedsiębiorcy, które muszą zostać ujawnione w CEIDG, na dane informacyjne i ewidencyjne. Dlaczego? Ponieważ inny jest termin na zmianę danych informacyjnych, a inny – ewidencyjnych, do CEIDG.

Dane ewidencyjne


Te ważniejsze, to dane ewidencyjne, wymienione w art. 5 ust. 1 ustawy o CEIDGPIP. Są to m.in.

  1. imię, nazwisko i PESEL przedsiębiorcy,
  2. numery: REGON i NIP,
  3. informacja o obywatelstwie,
  4. adresy (do doręczeń, głównego miejsca wykonywania działalności, ale też mailowy czy strony internetowej),
  5. kody PKD.

Dane informacyjne


Danymi informacyjnymi natomiast nazywamy te dane, których aktualność (lub jej brak) nie wpływa w sposób zasadniczy na pewność obrotu gospodarczego. Są to m.in.

  1. data rozpoczęcia, zawieszenia, wznowienia i zaprzestania wykonywania działalności gospodarczej;
  2. informacja o wykreśleniu przedsiębiorcy z CEIDG;
  3. informacja o ogłoszeniu upadłości, o zakończeniu lub umorzeniu postępowania upadłościowego oraz dane syndyka;
  4. informacja o przekształceniu przedsiębiorcy będącego osobą fizyczną wykonującą we własnym imieniu działalność gospodarczą w jednoosobową spółkę kapitałową;
  5. informacja o zakazie prowadzenia działalności gospodarczej.

Termin na zmianę danych


Jak wspomniałam, projektodawcy uznali, że dane ewidencyjne i informacyjne nie są tak samo ważne dla obrotu gospodarczego. Z tego względu zdecydowali się – w art. 15 ustawy o CEIDGPIP – zróżnicować terminy na zmianę danych. Przedsiębiorcy mają więcej swobody, bo – jeśli chodzi o dane informacyjnenie ma określonego terminu na złożenie wniosku o zmianę wpisu lub jego wykreślenie. Oczywiście przedsiębiorca (określając “swój” termin na zmianę danych) musi jednocześnie uwzględniać, że wpis musi zawierać dane zgodne z rzeczywistym, faktycznym stanem rzeczy (co znaczy – nie może za bardzo odwlekać zgłoszenia, bo stanie się nieaktualne).

Natomiast o zmianie danych ewidencyjnych przedsiębiorca musi organ poinformować w terminie 7 dni od dnia dokonania zmiany. Termin 7-dniowy nie dotyczy zmian w numerze PESEL, NIP lub REGON, ponieważ zmiany tych danych są wpisywane z urzędu (art. 21 ustawy o CEIDGPIP).

Co z “nieterminowymi przedsiębiorcami”?


Ciekawie o przypadkach nadużyć swobody decydowania przedsiębiorcy w zakresie terminu złożenia wniosku o wpis danych informacyjnych wypowiadają się sami projektodawcy:

W przypadku ewentualnych „nadużyć” w stosowaniu tego przepisu, po stronie CEIDG zawsze istnieć będzie przesłanka do wykreślenia przedsiębiorcy z urzędu na podstawie art. 32 ust. 1 i 3 (niezgodność z rzeczywistym stanem rzeczy) bądź ewentualnie do jego sprostowania na podstawie art. 34 ust. 1 pkt 3 (sprostowanie wpisu m.in. ze względu na niezgodność z innymi rejestrami). Po stronie zaś takich organów jak ZUS i US istnieją ich własne procedury kontrolne wynikające chociażby ze składanych  (bądź nie) deklaracji i składek.

Oficjalny rating urzędników

Czy od marca będzie obowiązywał rating urzędników? Konstytucja biznesu przynosi – obok rozwiązań praktycznych – również rozwiązania idealistyczne. A do takich zaliczam wprowadzenie do KPA przez przepisy wprowadzające nowej zasady ogólnej (jako art. 14a):

Organy administracji publicznej umożliwiają stronom ocenę działania urzędów kierowanych przez te organy, w tym pracowników tych urzędów.

O co chodzi? O nic innego niż rating urzędników i urzędów, ale dokonywany przez strony.

Skąd ten pomysł? Otóż wg autorów Konstytucji biznesu:

Jeżeli urzędy obsługujące organy administracji publicznej nie działają rzetelnie i sprawnie, wówczas można mówić o stanie niezgodności z Konstytucją RP oraz o – co najmniej pośrednim – naruszaniu konstytucyjnej wolności działalności gospodarczej.

Co do zasady się zgadzam. Rzucanie kłód pod nogi nie sprzyja rozwojowi firm. A takie kłody czasami się zdarzają. Czy jednak wprowadzenie systemu oceniania urzędników wpłynie na poprawę sytuacji? Dość oczywiste jest to, że urzędnicy zajmujący się trudnymi kontrowersyjnymi sprawami będę krytykowani przez strony. Z kolei ci, którzy robią ważne rzeczy w zaciszu swoich biur w ogóle ocen nie dostaną. Tak źle i tak niedobrze.

Osobiście jestem zwolennikiem ocen, ale powinny one być obiektywne i sprawiedliwe, oparte na jednakowych kryteriach. Bardzo się cieszę, że prawodawca dostrzega konieczność oceny urzędników. Ale czy umożliwienie stronom oceniania urzędników nie będzie pretekstem do wendetty albo przynajmniej odreagowania sprawy załatwionej nie po myśli petenta? A to byłoby raczej wypaczenie celu a nie zwiększenie zaufania do organów państwa. Rating urzędników nie będzie więc żadnym ratingiem.

Jak miałaby taka ocena wyglądać? Karteczki wrzucane do urn wiszących w urzędach? Czy może internetowy system ocen tak jak na pewnym portalu o lekarzach? Na lotnisku w Rzymie widziałem przyciski do oceny czystości – jeżeli ktoś był zadowolony, wciskał zieloną buźkę, jeżeli nie to czerwoną. Jestem bardzo ciekaw, w jakim kierunku pójdzie wdrożenie tej nowej zasady ogólnej.

Autorzy ustawy założyli, że:

umożliwienie stronom postępowań administracyjnych dokonywania oceny działalności urzędów, w tym pracowników urzędów, stanowić będzie istotną wartość dodaną dla polskiej administracji publicznej, a także przyczyniać się będzie do poprawy relacji pomiędzy organami administracji a obywatelami.

Naprawdę mam wątpliwości, czy tak się stanie. No chyba, że każda opinia będzie musiała podlegać weryfikacji profilem zaufanym. Ale wtedy to żadnych ocen nie będzie…

1 10 11 12 13 14 16 Strona 12 z 16