IPH Toruń partnerem Konstytucji biznesu

Naszym celem jako prawników jest informowanie przedsiębiorców o przepisach dotyczących prowadzeniu biznesu, w tym o tzw. Konstytucji biznesu. I podobne zadanie ma również Izba Przemysłowo-Handlowa w Toruniu, której nasza Kancelaria jest członkiem. Co więcej, doradzamy Izbie przy realizacji ciekawego projektu Biznes na obcasach.

Z tych względów postanowiliśmy zaprosić Izbę do współpracy przy tworzeniu tego serwisu. Uważamy bowiem, że bliska współpraca przedsiębiorców i prawników sprzyja rozwojowi firm, także tych zrzeszonych w IPH.

Czym właściwie zajmuje się Izba?

Izba Przemysłowo-Handlowa w Toruniu jest niezależną i apolityczną organizacją non profit zrzeszającą, na zasadach zupełnej dobrowolności z obszaru Województwa Kujawsko-Pomorskiego. Poprzez 29 lat działalności jej głównym celem było i jest wszechstronne wspieranie przedsiębiorców, reprezentowanie ich interesów wobec władz oraz instytucji samorządu terytorialnego. Izba aktywnie wpływa na kształtowanie warunków społeczno-ekonomicznych sprzyjających rozwojowi gospodarczemu. Dzięki determinacji swoich przedstawicieli i ogromnemu doświadczeniu Izba jest jedną z czołowych organizacji reprezentujących interesy przedsiębiorców. Obecnie IPH zrzesza ponad 200 członków.

IPH to prestiż, ale również szereg bardzo wymiernych korzyści. Swoją misję wszechstronnego wspierania przedsiębiorców Izba realizuje poprzez szereg konkretnych działań, do których zalicza się m.in. zapewnienie dostępu do informacji oraz transfer wiedzy niezbędnej do efektywnego prowadzenia działalności gospodarczej. I stąd właśnie współpraca z naszym serwisem Konstytucjabiznesu.biz

Więcej informacji na temat Izby Przemysłowo-Handlowej w Toruniu na: www.iph.torun.pl

 

 

Denazyfikacja. Nie będzie już PRL w polskich ustawach

Trwają ferie zimowe, więc można poruszyć temat mniej poważny. Chociaż Konstytucja biznesu dotyczyć ma prowadzenia firm, to kilka jej przepisów ma charakter historyczno-ideologiczny. Autorzy ustaw (skądinąd słusznie) doszli do wniosku, że trzeba w końcu usunąć z polskiego porządku prawnego poprzednią nazwę naszego kraju, czyli nazwę Polska Rzeczpospolita Ludowa. Proces, który ma nastąpić, określa się jako “denazyfikacja”.

Okazuje się bowiem, że mimo upływu ponad 28 lat od wyborów w czerwcu 1989 r. nadal w kliku ustawach PRL ma się w najlepsze. A wg projektu ustawy wprowadzającej (jednej z pięciopaku) chodzi tu o następujące akty:

ustawę o Polskim Czerwonym Krzyżu, ustawę o ustanowieniu medalu „Za udział w walkach o Berlin” i medalu „Za zasługi dla obronności kraju”, ustawę o polskiej strefie rybołówstwa morskiego, ustawę o społeczno-zawodowych organizacjach rolników oraz ustawę o związkach zawodowych rolników indywidualnych.

Autorzy tak uzasadniają potrzebę zmian:

Wskazane wyżej ustawy zostały przyjęte w poprzednim jeszcze ustroju prawnopaństwowym i w swoich zapisach odwołują się w niektórych miejscach do Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej oraz związanych z nią elementów czy wartości. Pomimo upływu wielu lat od transformacji ustrojowej, odesłania te nie uległy modyfikacji, przez co treść części zawartych we wspomnianych ustawach przepisów charakteryzuje się znaczącym stopniem anachroniczności czy też nawet całkowitą dezaktualizacją.

Np. w ustawie o polskiej strefie rybołówstwa morskiego preambuła ma treść następującą:

W celu wzmożenia ochrony żywych zasobów wód przyległych do brzegu morskiego Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej i zapewnienia ich racjonalnego wykorzystania, stanowi się, co następuje:

Po zmianie, wynikającej z art. 7 ustawy prowadzającej Konstytucję biznesu preambuła będzie brzmiała tak:

W celu wzmożenia ochrony żywych zasobów wód przyległych do brzegu morskiego Rzeczypospolitej Polskiej i zapewnienia ich racjonalnego wykorzystania, stanowi się, co następuje:

Pewna ciekawostka dotyczy Prawa prasowego. Na etapie projektu ustawy także z Prawa prasowego miał być usunięty PRL. Jednak obecnie, od 12 grudnia 2017 r., w ustawie tej nie ma już PRL. W wersji uchwalonej 26 stycznia 2018 r. Prawa prasowego już nie ma.

Jestem za tą zmianą, denazyfikacja jest potrzebna. Jednak w mojej ocenie można jej było dokonać w ramach pakietu ustaw denazyfikacyjnych (a przecież są takie), a nie gospodarczych. Biznesowi jest bowiem wszystko jedno, czy preambuła tej czy innej ustawy odwołuje się do PRL. Ważne jest to, by warunki prowadzenia działalności były na miarę XXI wieku i naszego członkostwa w Unii Europejskiej.

Ulga na start – kiedy przedsiębiorca nie zapłaci składek ZUS?

Najbardziej “medialną” zmianą, jaką proponują twórcy Konstytucji biznesu jest tzw. ulga na start. Polega ona na założeniu, że “młody” przedsiębiorca przez pierwsze 6 miesięcy swojej działalności gospodarczej nie będzie musiał płacić składek na ubezpieczenie społeczne. Następne 2 lata – składki będzie mógł opłacać na preferencyjnych warunkach (tak jak w aktualnym stanie prawnym) – tzw. “mały ZUS”.

Na czym polega ulga na start?

Warto przyjrzeć się art. 18 ust. 1 ustawy – Prawo przedsiębiorców, który ustanawia warunki do zastosowania ulgi na start:

Przedsiębiorca będący osobą fizyczną, który podejmuje działalność gospodarczą po raz pierwszy albo podejmuje ją ponownie po upływie co najmniej 60 miesięcy od dnia jej ostatniego zawieszenia lub zakończenia i nie wykonuje jej na rzecz byłego pracodawcy, na rzecz którego przed dniem rozpoczęcia działalności gospodarczej w bieżącym lub w poprzednim roku kalendarzowym wykonywał w ramach stosunku pracy lub spółdzielczego stosunku pracy czynności wchodzące w zakres wykonywanej działalności gospodarczej, nie podlega obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym przez okres 6 miesięcy od dnia podjęcia działalności gospodarczej.

Warunki, jakie musi spełnić przedsiębiorca, są następujące:

  1. osoba fizyczna,
  2. podjęła działalność po raz pierwszy lub ponownie – ale minęło 60 miesięcy od jej zawieszenia lub zakończenia;
  3. nie świadczy działalności na rzecz pracodawcy, na rzecz którego wykonywał w ramach stosunku pracy czynności wchodzące w zakres działalności.

Przykład nr 1

Pielęgniarka X świadczyła pracę w oparciu o umowę o pracę w szpitalu Y do końca 2018. Od 1.01.2019 r. będzie wykonywała swoje obowiązki zawodowe jako przedsiębiorca w ramach zawartego w grudniu 2018 r. kontraktu na rzecz tego samego szpitala Y. Jest to jej pierwsza w życiu działalność gospodarcza. Z uwagi jednak na to, że świadczy pracę na rzecz byłego pracodawcy, pani X nie może skorzystać z ulgi na start. 

Przykład nr 2

Mechanik A ma świadczyć pracę w oparciu o umowę o pracę w warsztacie samochodowym B do końca lipca 2018 r. Jest byłym przedsiębiorcą – prowadził własną działalność gospodarczą od stycznia do grudnia 2012 r. Od sierpnia 2018 r. pan A zakłada ponownie działalność gospodarczą i będzie wykonywał te same czynności, ale na rzecz innego pracodawcy (warsztatu C). Z uwagi na upływ 60 miesięcy od dnia zakończenia poprzedniej działalności, pan A może skorzystać z ulgi na start. 

Czy trzeba korzystać z ulgi na start?

Ulga na start jest naszym uprawnieniem, z którego jedynie możemy, ale nie musimy korzystać. Przedsiębiorca może z niego zrezygnować, przez dokonanie zgłoszenia do ubezpieczeń społecznych. Może wówczas i tak skorzystać z preferencyjnego, tzw. “małego” ZUSu przez okres 2 lat.

Jednakże nie można ukrywać, że z całą pewnością ulga na start ułatwi przedsiębiorcom rozkręcenie działalności. Koszty jej prowadzenia są duże, a jeśli się powiedzie, zawsze (i w każdej chwili) możemy zadeklarować opłacanie składek w wyższej wysokości.

Jeśli zainteresował Cię ten wpis i chcesz wiedzieć więcej o ubezpieczeniach społecznych, zajrzyj na bloga Prawo dla pracodawcy.

 

————————

Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Sprawdź tutaj:

Jakie ułatwienia dla przedsiębiorców będą obowiązywać od 30.04.2018? Q&A

Konstytucja biznesu. Pięciopak ustaw UCHWALONYCH 26 stycznia 2018 r.

 

I wszystko już jasne. Na 57. posiedzeniu Sejmu w dniu 26 stycznia 2018 r. uchwalono wszystkie ustawy wchodzące w skład tzw. Konstytucji biznesu. Są to zatem następujące ustawy z dnia 26 stycznia 2018 r.:

Pisząc zatem o tych ustawach przez najbliższe lata posługiwać będziemy się datą 26.01.2018 r.

Obecnie ustawy zostały skierowane do Senatu, ale nie przywiduję jakichś zmian w ich treści. Planowany zatem termin wejścia w życie – 1 marca 2018 r. – jest całkiem realny.

Co ciekawe, na tym samym posiedzeniu uchwalono również bardzo ważną ustawę zmieniającą przepisu o Krajowym Rejestrze Sądowym. Z tymi zmianami też warto się zapoznać.

Nowelizacja ustawy o KRS i innych – adres dla doręczeń członka zarządu, kuratela i elektronizacja postępowania rejestrowego

Fotografia wpisu: Kancelaria Sejmu/Krzysztof Białoskórski

Zawieszenie działalności na czas nieokreślony od marca 2018 r.

Ustawa o Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej i Punkcie Informacji dla Przedsiębiorcy (nazywana w skrócie: ustawa o CEIDGPIP) sprawia, że zawieszenie działalności staje się prostsze. A często jest tak, że choć takiej “przerwy” przedsiębiorcy potrzebują, chcą odpocząć lub po prostu popracować na etacie czy rozkręcić inny biznes, to boją się zawiesić działalność ze względu na formalności. Z Konstytucją biznesu zawieszenie działalności będzie łatwiejsze.

Zawieszenie działalności w obecnym stanie prawnym…

…oczywiście też jest możliwe. Zgodnie z art. 14a ust. 1 u.s.d.g.:

Przedsiębiorca niezatrudniający pracowników może zawiesić wykonywanie działalności gospodarczej na okres od 30 dni do 24 miesięcy, z zastrzeżeniem ust. 1a.

Nie zmieniło się tak wiele, więc, żeby nie omawiać identycznych regulacji, odsyłam do wpisu na blogu “Zakończenie działalności” :

Zawieszenie działalności gospodarczej

Brak terminu w ustawie o CEIDGPIP

Z nowej ustawy o CEIDGPIP usunięto zapisy dotyczące terminów. W art. 23 ust. 1 Prawa przedsiębiorców jasno jednak wskazuje się, że minimalny termin, na jaki można zawiesić działalność to wciąż 30 dni. Brak jednak dotychczasowego (24-miesięcznego) terminu maksymalnego.

Niestety, z tego udogodnienia skorzystają tylko osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą. Podmioty wpisane do Krajowego Rejestru Sądowego wciąż zawiesić działalność mogą na czas od 30 dni do 24 miesięcy (art. 23 ust. 2 Prawa przedsiębiorców).

To, co będzie zmianą i ogromnym uproszczeniem, to wprowadzenie zasady automatycznego wznowienia działalności po upływie wskazanego przez przedsiębiorcę okresu zawieszenia. Oczywiście można zawiesić działalność bez określania tego termin (i wówczas wznowiona zostanie na nasz wniosek), ale jeśli chcemy uprościć sobie życie, to obecne regulacje właśnie to czynią.

A gdyby przypadkiem przedsiębiorca zapomniał, jaki termin wznowienia wskazał, a doszłoby do niego?

Spokojnie. Przed upływem terminu dostanie przypominającego SMS albo e-maila z urzędu.

A wszystkie nowe zasady dotyczące zawieszania działalności znajdziesz tutaj:

Zawieszenie działalności gospodarczej – nowe zasady

Przedsiębiorca sprawę w urzędzie załatwi przez zwykły email

Proste? Przynajmniej tak się wydaje. Jak będzie w praktyce – czas pokaże.

1 14 15 16 17 18 19 Strona 16 z 19